Agata Kosmala


Agata Kosmala

Menu


o mnie


   Piktodramy – tak nazwała cykl swoich obrazów namalowanych specjalnie na wystawa  w Galerii Na Solnym Agata Kosmala. Piktodramy, bo są to obrazy wynikłe z jej dwóch fascynacji: kolorem i znakiem.
   Kolor fascynował ją zawsze – jako narrator obrazów, zdarzeń i zderzeń, jakie dokonują się przy pomocy jego rozpościerania, spiętrzania czy zjawiania się i znikania, bo w takie, między innymi sposoby malarka go przywołuje. Kolor jako nośnik dramy, nawet jeśli jest to zniuansowana przestrzeń bieli.
   Malarstwo Agaty Kosmali, w każdym razie TO malarstwo, jest abstrakcyjne. Dlatego jedni będą je odbierać jako układ elementów mowy plastycznej, a inni będą się doszukiwać reminiscencji realnego świata, jako że układy barw same z siebie tworzą jakąś przestrzeń  i światło, i nastrój. Zatem – to prawda – na niektórych obrazach można dopatrzeć się transpozycji krajobrazu czy erupcji żywiołów, ale sądzę, że kierunek interpretacji tego akurat cyklu wyznaczyła sama autorka i dotyczy on języka malarskiego. Zderzenia przestrzeni, płaszczyzny koloru z czarnym znakiem – śladem gestu. Bo znak jest czarny i wynika z tej drugiej fascynacji malarki, obecnej już we wcześniejszym cyklu obrazów zatytułowanym „Szelest”, a jest nią kaligrafia japońska. Piktogram kreślony jednym ruchem ręki, gestem wyprowadzonym z koncentracji. Kaligraf czyni to bezwiednie, po latach treningu. Tutaj jest to znak malarski, czarny, szeroki ślad, swobodny, miejscami rozlewny, wywiedziony z głębin intuicji. Wyeksponowany na plan pierwszy jest jak pieczęć zamykająca albo otwierająca obraz i - wraz z przypatrywaniem się mu -  wszelkie dywagacje na temat interpretacji. Jest w nim napięcie i wyzwanie, wizualna efektowność.
Czy coś znaczy? Co może znaczyć?
   Dla artystów abstrakcji lirycznej, których trudno tutaj nie przypomnieć, inspirujących się kaligrafią chińską i japońską, i – podążających tym tropem - filozofią tao i zen, medytacją  i judo, ślad pędzla był śladem mowy ducha, a przestrzeń obrazu miejscem, gdzie podświadomość zyskiwała świadomość. Czym jest dla Agaty Kosmali? Myślę, że może poszukiwaniem, a może wahaniem – malować świat, który jest wokół czy świat, który jest wewnątrz? A może udałoby się to połączyć? Wszak słowo „piktogram” łączy w sobie przeciwstawności, bo oznacza znak, symbol rysunkowy, ale wywodzi się od „pingere”, co znaczy – malować.
 Zofia Gebhard

„W obrazach Agaty Kosmali fascynują mnie barwy, nie tylko złoto, do którego artystka ma niewątpliwą słabość, ale także ciepłe zielenie, intrygująca czerwień, neonowy błękit. Wpatrując się w przestrzeń czy jej element utworzony z takich kolorów, łatwo zapomnieć o otaczającej rzeczywistości. Wkracza się mimowolnie w krąg tajemny, nieznany, w którym tajemnica i to, co odkryte stają się jednością. Co jest Lustrem? Gdzie jest Nad i Pod? Jak urzekający może być Skok i jak mroczne Barbecue? Nie ma stałości, wszystko żyje, zmienia się, tworzy na nowo. Zwykły temat staje się niecodzienny i baśniowy, intryguje. Patrząc nieruchomieję, a płótno osacza, wciąga, zapada w pamięć.”
Joanna Pluta

Agata Kosmala - Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (dyplom -2000 r. Malarstwo studiowała w  pracowni prof. Wandy Gołkowskiej). Jest członkiem ZPAP Wrocław.